DOCKAN ŻAGLE ENERGIA KADŁUB PRAKTYKA
HISTORIA DRZEWCE NAWIGACJA KAMBUZ PROJEKTY
ŻEGLUGA TAKIELUNEK WYPOSAŻENIE KONSERWACJA KONTAKT



Przystań FBK Finkarudds Båtklubb

Gotowe

Ładnie tutaj? "Ziemia niczyja", czyli uroczy zakątek między skałami, a pomostem (obok mojego miejsca na przystani) irytował niegospodarnością i zachęcał do działania. Późną jesienią w roku 2003 na fotografii zamieniłem bałagan w idyllę posługując się graficznym programem Photoshop. Poniżej o realizacji pomysłu.

Pomost w Finkarudd aktualnie

Po obejrzeniu ilustracji oraz obietnicy poniesienia kosztów z własnej kieszeni Zarząd klubu wyraził zgodę na zagospodarowanie. Jednak prywatne kłopoty uniemożliwiały rozpoczęcie zabudowy pięknego zakątka. Rozpadła się rodzina i zniknęła część zebranych materiałów. Ciągle brakowało czasu, pieniędzy lub ochoty.

Pomost w Finkarudd w przyszlosci

Konstrukcję z belek 75x205 mm ma pokryć prawie 80 mb desek 45x170 mm. Zawieszenia mają być ocynkowane i wszystkie materiały w miejscach połączeń zaizolowane dziegciem. Można mieć nadzieję że pomost wytrzyma więcej niż 10 lat gdy świerkowe deski będą konserwowane.

Pomost 11 czerwca 2006 roku

Pomost 11 czerwca 2006 roku
Nieco trudności sprawił transport niewielkich "porcji" ciężkiego impregnowanego drewna bowiem ze względów bezpieczeństwa nie należało nadmiernie obciążać dachu maleńkiego samochodu.

Pomost 11 czerwca 2006 roku

Pomost 13 czerwca 2006 roku
Jeszcze trzeba wymyślić sposób zamocowania balustrady, znaleźć meble, kupić grill i to co potrzeba. "Tubylcy" których zaciekawił stukot wbijanych gwoździ życzliwie nazwali pomost dansbana.

Pomost 13 czerwca 2006 roku

Pomost 13 czerwca 2006 roku
17 czerwca 2006 roku wbite prawie wszystkie gwoździe. Pojawiła się nazwa "taras" która brzmi sympatyczniej i chyba jeszcze bardziej pasuje.

Pomost 17 czerwca 2006 roku

Pomost 17 czerwca 2006 roku
23 czerwca wszystkie deski przybite we właściwych miejscach i jeszcze raz zabezpieczone olejem lnianym z terpentyną oraz dziegciem. Słupki balustrady wzmocnione 20 wkrętami 10x100. Przed tarasem już nie trzeba wieszać tablic nie wchodzić i na balustradzie nie opierać się.

Kolej na naprawę mebli ogrodowych. Są zniszczone 2 ławki i 2 fotele ze znakami KWA, producenta mebli dla zamożnych snobów. Do jednej ławki trzeba dorobić nowe siedzenie, a w pozostałych meblach naprawić drobiazgi: usunąć ślady po dodatkowych śrubach z niechlujnie wykonanych napraw, uzupełnić brakujące śruby i w kilku miejscach wzmocnić konstrukcje. Przydałby się stół i skrzynia do przechowywania grilla, węgla i przyrządów.

Malowanie

Transport
4 lipca 2006 roku

4 lipca 2006 roku
4 lipca 2006 roku

4 lipca 2006 roku
Nie trzeba namiotu albo innego rodzaju ochrony, bo przed deszczem można schronić się w łódkach. Zamiast dachu można użyć żagla rozciąganego ponad tarasem. Przydałaby się słupy i kilka haków wbitych w skałę. Należałoby też rozciągnąć stalowe liny między nimi. Nie wiem czy warto to robić.

Pergola i rośliny pnące się po skałach nie są konieczne. Zresztą nie znam roślin którym do wegetacji wystarczy słona woda i skały. To nie ogródek przydomowy który można podlewać, a w gruncie rzeczy miejsce w surowym klimacie opustoszałe przez większą część roku dokąd promienie słoneczne docierają tylko przed południem. Lepiej naturze zostawić dobór roślin i ich pielęgnację.



Kolega wspominał że posiada niepotrzebną ocynkowaną drabinę używaną do montowania przy pomostach. Przyda się, bo kłopotliwe jest wychodzenie z morza na pomost o metr wyżej. Przydałby się też termometr albo dwa do pomiaru temperatury wody oraz powietrza. Także warto zamocować linijkę do pomiaru poziomu wody. Wahania w lecie mogą wynosić około 80 cm.

Podczas długotrwałych sztormów w styczniu 2007 roku poziom Bałtyku w Archipelagu Sztokholmskim podniósł się o 104 cm i pomost znajdował się pod wodą przez kilka dni. Mrozy które nastąpiły po "powodzi" zamroziły przemoczone drewno przez co na pewno powstaną pęknięcia i drewno szybciej będzie niszczeć. Nie można przesadzić z solidnością i natura szybko weryfikuje skąpstwo na materiał dobrej jakości.


DOCKAN cumuje przy miejscu oznaczonym numerem 11, przy pomoście powyżej Högholmen (półwysep) - liczy się od wąskiego przejścia do Badhusviken (zatoka na zachód). Z daleka łatwo poznać to miejsce po amortyzatorze z czarnej gumy i ocynkowanej lampie stojącej na pomoście. Widać ją na fotografiach powyżej. Szwedzkie nazwy są na interaktywnej mapie morskiej.


2006 © Jerzy Sychut