DOCKAN ŻAGLE ENERGIA KADŁUB PRAKTYKA
HISTORIA DRZEWCE NAWIGACJA KAMBUZ PROJEKTY
ŻEGLUGA TAKIELUNEK WYPOSAŻENIE KONSERWACJA KONTAKT




PROJEKTY

Ta strona służy opisywaniu prac związanych z s/y DOCKAN i w ogóle notowaniu tego co wydaje się ważne.

Jest tu też miejsce na dokumentacje niezbyt popularnych detali wyposażenie ze starych drewnianych łódek, które być może chciałbym dorobić, a na pewno ocalić od zapomnienia.




Ten uchwyt stosowany był do podnoszenia klap w podłodze. Podobny można kupić lecz gdy potrzebujemy większą ilość łatwo policzyć, iż tańsze będzie dorobienie. Nie wspominając już o satysfakcji. Sadzę też że uchwyt jest lepszy do "tych nowoczesnych".


Uchwyt

Jakiekolwiek pomysły - niekoniecznie mądre
  • Diody świecące niebieskim światłem, umieszczone nisko w łódkowych przejściach wydają się interesującym sposobem oświetlenia (niewielkie zużycie energii, duża jasność, powinno wystarczyć dla oświetlenia 1,5-2 metrów długości przejścia). Przydałoby się rozejrzeć za inteligentnie rozwiazaną i szczelną armaturą by to sprawdzić.
  • Znaleźć producenta zawleczek podobnych do tych jakie robi Ronstan.
  • Rozejrzeć się za sponsorem większej łódki. Jakieś 15 metrów długości.
Plan robót na zimę i wiosnę 2002-2003
  • Sprawdzić i naprawić niektóre narzędzia, kupić noże do skrobaczek i heblarki.
  • Pokład - zdemontować wszystkie szpeja, zdjąć lakier, naprawić uszkodzenia, zeszlifować i nasączyć olejem lnianym 5-6 razy by wysechł do wiosny.
    Naprawę pokładu i nasączanie olejem skończyłem dopiero na początku maja. Przy okazji zmieniłem ramę forklapy na nową.
  • Suwklapa - przerobić suwnice żeby nie ciekły.
  • Tablica rozdzielcza - dorobić napisy i takie tam. Zamontować nowy wyłącznik główny i założyć nowe przewody zasilające.
Nie przerobiłem starej tablicy lecz zrobiłem nową, która będzie zamontowana nad stolikiem nawigacyjnym. Szafka pod przejściówka dotychczas wypełniona przewodami elektrycznymi może być wykorzystana do przechowywania np. szklanek, kieliszków i flaszek.
  • Zapleść nowe cumy i uszyć worki na łańcuchy kotwiczne.
  • Zrobić "coś" - żeby się puszki z piwem nie przewracały.
  • Nie zapomnieć dorobić uchwytu na ekierki.
  • Dorobić podporę bomu aby już nigdy nikt bomu sobie na głowę nie spuścił.
    Jak się to to fachowo nazwa: "rura w rurze" przy obciągaczu bomu?


Ster_epoxy
Ster_teak

Przekladania autopilota.jpg

Powyżej szkice nowego steru. W miarę tania konstrukcja z włókna szklanego oraz droga z drewna tekowego zbrojonego prętami ze stali nierdzewnej. Wybraliśmy drewno.

Po zakupie autopilota okazało się że sposób montażu jest przewidziany dla nowoczesnych jachtów. Problem rozwiązaliśmy przez skonstruowanie przekładni z których pierwsza źle działała (według koncepcji na rysunku obok). Zrobiliśmy przeto nowa przekładnie z dwiema linkami napędzającymi małą i dużą rólkę umieszczone na wspólnej osi. Nowa przekładnia spisuje się doskonale i autopilot pracuje bez zakłóceń od najmniejszej prędkości do maksymalnej, nawet przy bardzo dużej fali.


Zamek forklapy

Zamek forklapy
Forpik był zamykany tylko od środka i było to nie tylko uciążliwe ale niebezpieczne. Skonstruowaliśmy zamki umożliwiające otwieranie forklapy zarówno od kabiny jak i z pokładu. Jest to własna koncepcja.

Uchwyt antenowy

Uchwyt na topie do mocowania anten GPS, VHF i windexu z oświetleniem.

Było to właściwe rozwiązanie o czym świadczy niezamierzone, aczkolwiek już kilkakrotne uderzenie tą częścią podczas montażu masztu.


Zawias forklapy
zawias_forklapy

Dwie koncepcje zawiasu forklapy. Wybraliśmy solidniejsza (tę na niekolorowanym rysunku). Gdy dorabione części złożyłem w całość, koledzy żartowali że zawias pasuje bardziej do czołgu. Po zamontowaniu zawias okazał się bardzo wygodny i wcale nie za duży. Praktyka udowodniła że było to właściwe rozwiązanie.

Wzmocnienie bomu

Wyrwanie z drewnem - jednym ruchem - ośmiu wkrętów mocujących uchwyt "kick-talii" zmusiło do znalezienia solidniejszego rozwiązania.
Dla rozłożenia sił, w najbardziej obciążonych miejscach bomu założyliśmy rozcięte rury stalowe z przyspawanymi oczkami i teraz trzeba uważać by zbyt gwałtownym ściągnięciem talii nie złamać bomu.


utka Cóż może być silniejszego od potrzeby napięcia jakie podczas żeglowania maleńką łódką daje wyzwanie wiatru i morza.

Gdzieś na "środku morza" nie sposób się schronić. Trzeba pokonać własne zmęczenie z brakiem snu, nudę, chłód, niewygody i strach przed nieznanym.

Po powrocie na przystań szybko zapomina się o lękach czy monotoni i pamięta tylko o pasji żeglowania.





DOCKAN ŻAGLE ENERGIA KADŁUB PRAKTYKA
HISTORIA DRZEWCE NAWIGACJA KAMBUZ PROJEKTY
ŻEGLUGA TAKIELUNEK WYPOSAŻENIE KONSERWACJA KONTAKT

Stockholm, 2003-03-24