|
Orzeczenie Izby Morskiej w Gdyni z dnia 30.12.1982 r. - WMG 237/82
18 września 1982 r.
Wypadnięcie sternika jachtowego za burtę s/y JUTRZENKA i jego utonięcie na Zalewie Wiślanym
|
|
Samowolne wyjście sternika jachtowego jachtem z Krynicy Morskiej na Zalew Wiślany celem umycia jachtu - Jedynym członkiem załogi żona, nie posiadająca żadnych uprawnień żeglarskich - Brak ważnej karty bezpieczeństwa - Bardzo dobre warunki pogodowe - Wysoka temperatura wody zaburtowej - Dobra umiejętność pływania sternika jachtowego - Powierzenie prowadzenia jachtu żonie - Czerpanie wody zaburtowej ręcznie wiadrem zawieszonym na lince z rufy jachtu idącego pod żaglami - Wypadnięcie sternika za burtę - Utrzymywanie się na powierzchni wody - Wyrzucenie przez żonę w jego pobliże koła ratunkowego - Płynięcie sternika w kierunku koła - Przystąpienie przez żonę do wykonania zwrotu jachtem - Zniknięcie sternika z powierzchni wody - Wzywanie pomocy - Nadejście innych jachtów - Wspólna bezskuteczna akcja poszukiwawcza - Powrót do portu - Odnalezienie poszkodowanego i sekcja jego zwłok - Orzeczenie Izby Morskiej Tezy
W sezonie żeglarskim 1982 r. s/y JUTRZENKA (jacht sportowy. zbudowany w 1958 r. z drewna, długości 8,63 m, szerokości 1,85 m o powierzchni żagli 22 m², port macierzysty - Elbląg, armator: Tczewska Stocznia Rzeczna w Elblągu) stał w porcie Krynica Morska i nie wychodził na morze z powodu braku aktualnej karty bezpieczeństwa której ważność upłynęła z dniem 31.10.1981 r. Jacht był wyposażony w wymagane środki ratunkowe (pławka świetlna, pasy, szelki, dwa koła ratunkowe atestowane w 1980 r.). Jego kadłub był szczelny. W dniu 18.09.1982 r. około godz. 1600 sternik jachtowy (lat 35. patent sternika jachtowego z dnia 02.08.1974 r., karta pływacka z dnia 24.04.1981 r.) korzystając z ładnej pogody i nieobecności bosmana w porcie (służba do godz. 1500) wyszedł jachtem JUTRZENKA z żoną nie posiadającą żadnych uprawnień żeglarskich, na Zalew Wiślany w celu umycia jachtu. Pogoda (godz. 1500-2400) była następująca: wiatr SE o sile 2-3°B. stan zalewu 1, widzialność bardzo dobra. Temperatura powietrza od 14°C do 22°C, temperatura wody 18°C. Po wyjściu z portu i skierowaniu jachtu na Tolkmicko sternik przekazał ster żonie a sam leżąc na pokładzie przystąpił do czyszczenia burt. Po umyciu jednej burty wykonał zwrot jachtem na Krynicę Morską i umył drugą burtę. Około godz. 1700, kiedy s/y JUTRZENKA szedł pod żaglami w kierunku Krynicy Morskiej sternik przystąpił do nabierania wody zaburtowej do wiadra z rufy jachtu w celu umycia pokładu. Nie przytrzymywał się żadnego stałego elementu wyposażenia jachtu. Po rzuceniu do wody przez sternika wiadra zawieszonego na lince trzymanej w ręce, żona sternika siedząca tyłem do rufy jachtu usłyszała plusk wody, odwróciła się i zobaczyła, że mąż jej znajduje się w wodzie za burtą jachtu. Prawie natychmiast wyrzuciła w jego kierunku koło ratunkowe i widziała, że mąż zaczął do niego płynąć, początkowo twarzą do wody, potem na plecach. Chcąc mu pomóc przystąpiła do wykonania zwrotu jachtem, chociaż nigdy przedtem tego nie robiła W tym celu poluzowała żagle, obejrzała się za siebie, ale na wodzie nie zobaczyła już nikogo. Wkrótce na jachcie MISIA II idącym w tym czasie kursem z Kamienia do Krynicy Morskiej załogant stojący za sterem spostrzegł, na jachcie mijanym w odległości około 0,5 Mm kobieta wymachuje rękoma, jakby wzywała pomocy. Po podejściu na silniku w pobliże s/y JUTRZENKA dowiedziano się, że z jachtu wypadł człowiek za burtę i nie wynurzył się z wody. Ogłoszono na jachcie alarm "człowiek za burtą". Jeden z żeglarzy przeszedł na s/y JUTRZENKA w celu prowadzenia jachtu. Przystąpiono do poszukiwań, kierując się jachtami na pławę nr 24, tj. w miejsce wypadku wskazane przez żonę zaginionego. Będąc w odległości około 1,5 Mm od miejsca spotkania s/y JUTRZENKA załoga jachtu MISIA II odnalazła w pobliżu rozciągniętych sieci rybackich koło ratunkowe jachtu JUTRZENKA, które pozostawiono na wodzie jako punkt orientacyjny. Podczas dalszych poszukiwań wystrzelono rakiety i wówczas do akcji włączył się s/y WIGRY, idący spod Tolkmicka. Załoga tego jachtu również natrafiła na koło ratunkowe s/y JUTRZENKA. Po przeszukaniu powierzchni morza w pobliżu koła s/y WIGRY przeszedł w pobliżu rozciągniętych sieci rybackich w nadziei odnalezienia zaginionego wplątanego w sieci. W międzyczasie do akcji poszukiwawczej włączyły się inne jachty żeglujące po zalewie. Około godz. 1900 do poszukiwań włączyła się motorówka EDWARD i kuter ratowniczy ALGA, który penetrował rejon wypadku do godz. 0400 dnia następnego, bez pozytywnego rezultatu. s/y MISIA II, s/y UFO II i motorówka EDWARD zakończyły poszukiwania w późnych godzinach wieczornych. Zaginionego nie odnaleziono. Zwłoki zaginionego sternika odnaleziono dopiero w dniu 26.09.1982 r. w pobliżu Krynicy Morskiej. Ich oględziny zewnętrzne oraz badanie sekcyjne dokonane w dniu 30.09.1982 r. wykazały ostre, wodne rozdęcie płuc oraz pomarszczony naskórek na dłoniach i stopach. Ustalono sekcyjnie, że zgon nastąpił na skutek utonięcia. Prokuratura Rejonowa w Elblągu postanowieniem z dnia 18.10.1982 r. odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie utonięcia sternika wobec braku cech przestępstwa. II) Ocena Izby Morskiej
Izba Morska w Gdyni orzekła, że:
|
|